— No, a świeże pomysły w malarstwie?
— Są. Panoramy!
— O jerum! — westchnął Jelsky.
— „Nie tylko malowano, ale i prawdziwie: z fonem na przodku” — z piaskiem, żwirem, drabiną i starym kamaszem.
— Co oznaczają te symbole?
— Wojnę. Na wszystkich cykloramach przedstawiane są mianowicie bitwy. — Jest to przeważnie gust warstwy, która tak szybko wchłania narodowe tradycje, że w krótkim czasie znienawidziła — Żydów. Stąd pochodzi antysemityzm, bo dotychczas mieliśmy tylko pisma antysemickie.
— A propos pism... Czemuś zbladł, Borowski?... Czy tanio robi się u was opinia?... No, mówże!
— My Polacy nie boimy się wroga, nie boimy się Boga, nie boimy się sumienia, ale boimy się „Kuriera”! — Nie będę nic gadał!
— Opinia, znaczy, robi się u was łatwo i tanio.
Tu Jelsky powstał i ostentacyjnie poprzez stół uścisnął rękę Borowskiemu.