Życia się nie bój: miecz do boku przypasz i roztwórz221 ramiona. Niech przyjdzie wraz ze swym złem i dobrem, z winą i cnotą, ze zbrodnią i pokutą. Kładź się w łoże wypoczynku i rozkoszy z uździenicą konia wokół dłoni i z mie­czem u wezgłowia. Tak przodkowie nasi na marchii czynili.

Życie jest dziś tłumem rojne. Ty się na czoło nie tłocz: nie naszej to godności rola i nie naszej dumy rzecz. Ty stań na uboczu, lecz stój twardo: kto w promień woli twej wej­dzie, od tego uległości hołd i daninę pracy weź.

Żyj! Czyń! Działaj! Walcz!

Drżyj tylko przed szatańskim zwierciadłem życia, co w barwach wspomnień, w blaskach marzeń, na wyżynach pragnień, w głębiach tęsknoty miraż bytu ukazywać ci bę­dzie: Strzeż się sztuki!

Bądź panem rzeczywistości. W obłocznych pałacach każą ci hołdować lirowym dziadom, co tłumu pochlebstwem żyją; każą ci być cudzych czynów echem, cudzej wielkości cieniem, własnych marzeń żywą ironią. Wzgardzone życie zemści się grzechem i staniesz się dla samego siebie krwa­wym wyrzutem.

Tych królów żebraczych z obłocznych zamków miej za swego smutku igraszkę: niech ci pobudkę do życia grają, niech twoim czynom laur plotą, niech ci kwiaty w weselne łoże rzucają. Bądź cudzej woli, cudzej myśli, cudzych natchnień panem!

Synu, ja chcę, byś w promieniu woli twojej królem był!

Posłuchaj, co jałowa ziemia dziś szepcze: ona, jako jurna kobieta, pana i władcy czeka: rodzić chce. Zapłodnij ziemię w promieniu woli twojej.

Żyj! Czyń! Działaj! Walcz!

Okiełznaj serca swego porywy, bezgranicznej woli sercu nie dawaj. Bacz czujnie na serce swoje i strzeż je od obo­jętności. A więc sztuki się bój!