— Przepraszam.

— Przeproś!

Ucałowałem obie ręce.

— Wstań i pokaż się: lubię ten wasz mundur.

— Hilda!

— Wstań!... — przytupnęła nogą. — Że też tobie po­zwalają w pułku nosić takie długie włosy.

— Ale ja siądę z powrotem — kaprysiłem zawsty­dzony.

— Siądź... Ile ty masz lat? Poczekaj!...

— Dwadzieścia cztery — pomogłem jej pamięci.

— Śmieszny!