A więc z tych akcji wiele sposobności do szalbierstwa, do oszustwa, ale nieznana gdzie indziej łatwość prowadzenia interesów. Kupiec, któremu się noga poślizgnie, może nowe czynić próby, może, jeżeli nie za pierwszym, to za piętnastym razem wypłynąć, osiągnąć powodzenie.
Co ważniejsze, z tego mrowia towarzystw akcyjnych w Ameryce dźwigają się zawrotnego rozmachu korporacje, które niejednokrotnie od maleńkich zacząwszy obrotów, opanowują rynki produkcji czy zbytu, zamieniają się we wszechświatowej mocy krezusów.
Za plecami takich anonimowych korporacji stoją zazwyczaj ich główni reżyserowie. Oni targają arkanami rynku, oni dochodzą do milionów, oni dyktują ceny, oni swymi mackami obejmują sprężyny władzy wszystkich czterdziestu ośmiu republik.
Tacy „macherzy” z reguły specjalizują się, chwytają w ręce pewien produkt, pewien dział pracy ludzkiej, wyrastają dzięki sztuce organizacji na królików, na mocarzy panujących miedzi, stali, węglowi, srebru, złotu czy po prostu dolarowi.
Z tego królowania wynika standaryzacja, wynika dążność do ujednostajnienia, do utożsamienia sposobu eksploatacji, z tego wynika szkodliwe pod wielu względami zagarnianie, odbieranie ludziom samodzielności.
Wielki kapitał w tym wypadku jest w całkowitej zgodzie z taką polityką państwową, którą dręczy chorobliwy etatyzm, a więc chęć upaństwawiania rozmaitych działów pracy, chęć powiększenia swych dochodów przez upaństwawianie przedsiębiorstw.
Jednym z takich chorobliwych tworów, które w ogólnym dorobku wiele krzywdy wyrządziły i wyrządzają Stanom Zjednoczonym jest tak zwany „łańcuch154”.
„Łańcuch” w umiarkowanym zastosowaniu posiada nawet zalety, lecz tenże sam „łańcuch” nieco silniej rozciągnięty, zamienia się w sploty dusiciela miażdżącego wszystko to, co niezdolne jest oprzeć się jego stalowym uściskom.
„Łańcuch”? — Więc supremacja kapitału, więc monopol, więc zamiast stu sklepów towarów kolonialnych cztery tylko olbrzymie składy, i składy powtarzające się automatycznie we wszystkich amerykańskich miastach i miasteczkach.
Te składy posiadają własne wytwórnie, te składy zakupują produkty u źródeł, te składy posiadają własne plantacje, własne hodowle, własne fabryki, własne okręty...