Bo taki specjalista zna się już na maszynerii kwiatka, zna się na odpowiednim nerwie psychologicznym, umie dobierać kolektorki, umie dowodzić zastępami, no i równie zdaje sobie sprawę, że owych „chętnych” czy „chętne” należy wynagrodzić.
Filantropia wkracza więc na tory handlu, lecz na takiej kombinacji zyskuje ofiarność, unika się amatorskich błędów i płynących z nich bardzo często amatorskich nadużyć.
Najważniejsze w tym, że opinia publiczna nie gorszy się takim uprzemysłowianiem dobroczynności, a nawet uważa je za nieuniknione, za potrzebne.
Ameryka rada wynagradzać i pracę społeczną, i prowodyrskie zdolności. Im zasobniejsze towarzystwo, im silniejsze, tym hojniejsze. Kiedy ogólne zebranie powołuje na sekretarza odpowiednio zdolnego kolegę... to niezawodnie pamiętać będzie o uchwaleniu dlań odpowiedniego za ślęczenie nad protokołami ekwiwalentu.
Taki „honorowy” sekretarz w następstwie może otrzymane pieniądze ofiarować wspaniałomyślnie temuż stowarzyszeniu. Ale praca pracą — a dar darem. Członkowie, którzy jeno163 pożywają niefrasobliwie z żywotności zrzeszenia muszą wynagradzać tych, którzy się dla zrzeszenia trudzą.
Dolar ma swe prawo obywatelstwa nawet na sesjach doktorów obojga praw, nawet w zamkniętych kółeczkach amerykańskiej elity klubowej.
Ile że w ogóle dolar, pośród różnorodnych wartości monetarnych jest zawsze szczery, otwarty, nieobłudny i nawet w nieokrzesaniu swym uczciwy w gruncie, a nade wszystko chętny, rychliwy i prawdziwie uczynny, zwłaszcza gdy amerykańska gromada przejmie go swym organizacyjnym zmysłem, swą karnością, swym zapałem do społecznego działania.
Z czasem i przestrzenią na wyścigi
Stany Zjednoczone są bodaj jedynym krajem na świecie, kędy w razie nieporozumienia można się obrazić śmiertelnie na całą linię kolei żelaznej. I nie tylko wymierzyć sobie wątpliwej wartości satysfakcję przez wniesienie skargi do księgi zażaleń, której nikt nie czyta, lecz po prostu zerwać dalsze relacje ze źle zorganizowaną czy nieszanującą pasażerów instytucją.