Drewno było pałacem Jerzego Washingtona, drewno było siedzibą pierwszego kongresu w Filadelfii, drewno starczyło i na świątynie, i na uczelnie, i na strażnice.
I dzisiaj jeszcze, pomimo bloków kamiennych, pomimo żelaza, pomimo dającego się wygniatać niemal w rękach cementu, drewno, choć wypychane przemocą z reprezentacyjnych dzielnic, ze śródmieść, jednak broni się, nie ustępuje tak łatwo, nie daje się wyżenąć95 całkowicie nawet z trzech największych metropolii. Drewno pospolite amerykańskie podziewa się jeszcze i w Nowym Jorku, i w Filadelfii, i w Chicago.
Zresztą cały szacunek dla tego niepożytego materiału, dla tego praojca architektury, rodziciela kolumn i pilastrów.
Drewno amerykańskie streszcza swoją moc nie tylko w chatach, w prymitywnych szopach, w farmerskich obejściach, nie tylko w ubogich schroniskach, lecz idzie na służbę na publiczne gmachy, bogaczom szlifuje salony, możnym piękne ściele gniazdka.
Drewno jest ozdobą Ameryki.
Żaden kraj chyba nie zdołał tyle pomysłów, tyle dobra wszelakiego z drewna wykrzesać, tylu imponujących gmachów wystrugać, na taką pomysłowość konstrukcji się zdobyć.
Spójrzcie na tego kolosa spoglądającego ze wzgórza. Gra z daleka czerwienią niby forteca. Mury zda się na schwał, mięsistą dachówką kryte, szacunek dla swej mocy wdrażające. I słusznie, boć w zamaszystym labiryncie schronisko dla sieroctwa, dla niedoli dziecięcej.
Schronisko? — Najzwyklejszy drewniak jedną cegłą zewnątrz obłożony, zbudowany na modłę bala bawełny, bo związany stalowymi linami i zasupłany nimi na poddaszu a, dla umocowania go na ziemi, ciężarem dachówki przyciśnięty.
Niebezpieczeństwo ognia? — Zapewne. — Czasu awantur z Murzynami w St. Louis czterysta domów poszło z dymem, jakby kto zapałką spalił. Czasu słynnego pożaru w Chicago drewniaków dwa tysiące zamieniło się w perzynę. I cóż stąd za nauka? — Kamienny Rzym niegdyś spopielał, wytliły się mury i marmury Kartaginy, najzawziętsze zamczyska bywają wypomnieniem pogorzeli, żużli żałosnym chaosem.
Czujność uchroni nawet prochownię, niedbalstwu nie pomoże żelazobeton.