Morzemby tu swe miejsce naród zalał płochy,

Gdzie im kto z większym kosztem, im się bawił dłużej,

Rozumiejąc, że lepiej ojczyźnie usłuży,

Czekamy, wyglądamy. Skoro stanął doma,

Nie masz nic. Włoszy chwalą coś za galantoma3.

Jedzie naprzód do dworu, bo się wojska wzdryga,

Albo gdzie na publikę; aż z peruki figa,

Aż inakszej daleko nawyknąwszy cerze,

Jeżdżąc po krajach obcych sykofantę4 bierze

I onę prostą, polską, onę szczyrość starą,