Więc synowie od ojców, córki się od matek

Uczą, że za lat kilka, gdyby z grobu wstali,

Dziadowie by i baby wnuków nie poznali.

Cóż mówią mody w strojach, braki w materyjach?

I tych i krawców szukać gdzie po Wenecyjach —

Tak wszytkie rzeczy stare zginęły do szczętu.

Nie dostanie świętego kupić testamentu,

Nawet i politycznej staroszkolnej księgi.

Do takiej dla odmiany częstej niedołęgi

Przyszedł wiek nasz, choć tylko co od starych słyszą,