Znać w niem tydzień kucharka płókała pieluchy.

Kwokę, pomyślę sobie, a z nią wraz i jajca

Niewylęgnione, dla nas kazał warzyć zdrajca.

Potym kaszę jaglaną tenże kuchmistrz niesie,

Tak twardą, że pies skoczy, a nie załomie się.

Toż syra18, bo z kapustą nie każe się kwapić,

Żeby petercymentu było po czym napić19.

Więc nie jadszy, nie piwszy, że już ku wieczoru,

Porwiemy się do karczmy niedaleko dworu,

Napatrzywszy obrusów i Gdańskiej20 się cyny.