Choćby wolał17 na marach, w grobie pogotowiu18.

Niewiem, jakim trefunkiem owo mu się zdarzy

Poznać dawno znajomą panią sobie z twarzy,

Która już, co na świecie rzeczą było nową,

Żoną umarłszy, żyła zaś po śmierci wdową.

Wszelakich się podobieństw ile może chwyta,

Ani w czesie19 omyli, kiedy o nią pyta.

Więc wróciwszy do domu, mężowi opowie,

Żeby się znowu kłaniał20 zmartwychwstałej wdowie.

Ten do trumny, w trumnie nic, tylko piasek suchy,