Więc inszych zacnych wodzów i rotmistrzów siła336,

Których pamięć na piśmie cnota zostawiła

Przyszłym wiekom, i chociaż zginęli w tej burzy,

Znowu ich wieczna sława do nieba wynurzy.

Tam Łukasz syn hetmański i z synowcem Janem,

Żółkiewscy, z tym co ranni wieźli się rydwanem,

Wzięci; taż Potockiego z nimi Mikołaja,

Syna Jakubowego, zagarnęła zgraja;

Tu Marcin Kazanowski żywcem w ręce wpada,

Co dziś u królewicza buzdyganem włada