Pod Chocim; tym Bałaban pospołu i z Strusem,

Winnicki i halicki starostowie musem,

Tym Strzyżowski z Maleńskim, i Ferensbach trzeci,

Pułkownicy do oków poszli; w te zamieci

Sława wojska polskiego tak się nisko przygnie,

Że jej już opieszały potomek nie dźwignie.

Tam Morstyn Aleksander cnoty swojej znamię,

Ubroczoną w pogańskiej krwi po samo ramię

Dał rękę twardym dybom337, dał kajdanom nogi

I nawiedził smrodliwej Jedykuły progi.