Teć były proscenia338, że rzekę po nasku339,

Posełkowie chocimskiej wojny, której trzasku

Pełen był świat, bo wszyscy wyciągnąwszy uszy,

Słuchali, komu tam wżdy fortuna potuszy340.

Wojny chocimskiej część wtóra

Dopieroż teraz Osman, co się dotąd wahał,

Dotąd się rwać przymierza dziadowskiego341 strachał,

Jakoby go na wściekłym rozpasał umyśle,

Już w Krakowie popasa, już koń poi w Wiśle.

Równie dzik nie po miejscu trafiony od strzelca,