O nierządzie szkarady! O niesprawo sroga!
Którą że dotąd stoim, bać się też dla Boga!
Byśmy nią nie zginęli, jako stara pieje
Przypowieść, z czego się świat nie od rzeczy śmieje.
Żyje Andrzej, brat jego2978, który tej rubieży2979
Szczęściem uszedł: bo gdy to, co matce należy
Od cnotliwego syna, oddamy jej w długu,
Wracamy się ziemianie do onego pługu,
Przy którym jest też miejsce poczciwszej zabawce,
Przyszłym czasom swej sławy gotować poprawce.