Noc zatem, świat szarymi przyodziawszy skrzydły,
Uspokoiła ludzi z ptastwem, z zwierzmi, z bydły,
Prócz co się słońca strzegą i swój ich cień straszy,
Cały dzień spią, a w nocy wychodzą ku paszy,
Spi obóz, na przyszłe się karasując581 prace
Mając wkoło posłuchy582 i we straży place;
Szumi Dniestr, a gdy woda z skałami się kłopi583,
W głębszy sen zmysły ludzkie onym szumem topi.
Ty sam nie śpisz za wszytkich, nie dasz zemgnąć oku,
Wielki hetmanie! Darmo tłocząc na bok z boku