Na które kiedy już, już niestrzymanym fluksem651
Wpadają, ali Kastor zawita z Polluksem;
Ucichną potem wichry, a w ślicznej pogodzie
Pełnym żaglem do swego portu płyną łodzie.
Nie trać zaraz otuchy i bądź przy nadziei,
Kiedy cię zepchnie ślepa fortuna z kolei
Pomyślnego żywota; nie maszci i trochy
Statku u tej rodzaju ludzkiego macochy.
Czekaj jeszcze rewolty652: bo nie tak uwięzła
Twa dola, żeby z tego wywikłać się węzła