Nie zdołała stateczność. Kto chce mieć wygraną,

Trzeba pierwej z fortuną chodzić na wytrwaną653.

Jako nie zaraz bujaj, kiedy cię upierzy;

Bo barzo często różny obiad od wieczerzy

(Jeszczem podobno siła654 zamierzył, w siedm godzin

Daje pieszczochom swoim po bażantach słodzin)

Tak też nie truchlej nagle, nie rozpaczaj i tu

Czekaj, niźli był wieczór, weselszego świtu.

A kto wie, jeżeli cię z tak żałosnej zrzuty655

Znowu rane na nogi nie dźwigną koguty?