Niech Jezus z czystą matką przy świętej ofierze

W swoim własnym dziedzictwie pierwsze miejsce bierze.

Niech się z tego nie chlubi durny827 Osman, że cię,

Nie ty go, Władysławie, w spólnym czekasz mecie828.

A w ostatku za lekkie kto ręczy ordyńce,

Jeśli wolne po chwili będą i gościńce?

Nuż spadną, wezmą pasy829, popsują przeprawy —

Dopieroż by koło nas były wielkie kawy830!

Słuchał posłów królewic, a że stali gęściej

Dworzanie, wstyd go było, i słusznie po części,