Gryzie się Osman strasznie, włosy na łbie targa,

Że się dziś pierwszy giaur w jego krwi uszarga,

Że jako lew dzierżąc się drogi przedsięwziętéj,

Idzie, choć oszczekany drobnymi szczenięty,

Zęby tylko pokaże, albo machnie chwostem864,

Aż mizerne skowery865 kładą się pomostem.

Bo Kozacy zebrawszy korzyści sowite866,

Idą w drogę przez one tułowy pobite.

Już im serca przybyło, już im nic nie wadzi

On dzień cały, aże ich ciemna noc osadzi;