Ale nazajutrz, skoro czarnej nocy kruki
Zorza purpurowymi rozżenie867 bonczuki,
Skoro Tytan ogniste puści na świat grzywy,
Znowu szczęścia próbuje cesarz niecierpliwy.
Prosi, grozi, klnie, łaje, obiecuje płacić
Żołnierzom, a hetmany i basze bogacić;
Żeby ci psi giaurscy868 jego carskiej głowie
Nie urągali, raczej woli stracić zdrowie;
Jakoż jeśli dziś swego zamysłu nie dopnie
Jutro sam padnie trupem w ich oczu okropnie.