Więc znowu na Kozaki wsiędą, ale nie tem

I sercem, które wczora było, i impetem

(Bo kto się raz na szynie rozpalonej sparza,

Nierychło błędu swego drugi raz powtarza),

Wrzaskiem tylko okrutnym, że takimi grzmoty

Na kraj świata zające zagnali i koty.

Wiatry echo roznoszą i onym ich hałła

Na kilka mil wołoska ziemia rozlegała.

Wszytkie działa burzące i ogniste sztuki

Czynią, ale bez szkody, niesłychane huki.