A czujący od siebie niedalekie Turki,
Wychełznywa bachmaty897, zruca z szyje burki;
Sam spi dopadszy cienia oganistej898 trześnie899.
O Kozakach ni duchu, którzy z onej cieśnie
Wyszedszy, na dalsze się chowając roboty,
Prosto ku Chocimowi prowadzą swe roty.
Więc gdy trafią Tatary nad Prutową tonią,
Tabor środkiem szykują a skrzydła pokonią900.
Widzi ich już i orda, ale sobie myśli,
Że to ludzie z obozu tureckiego wyszli.