Jakie niegdy Hannibal wrzącymi ukropy

Winnego kruszył octu (tej zażył odwagi,

Robiąc drogę przez Alpy do Rzymu z Kartagi).

Ani tego zatrzyma trudna na Bałchanie

Przeprawa; tak ich zbieży, tak nad głową stanie,

Jako w pół morza, między niebem, między wodą,

Okręt chmura z okrutną zdybie niepogodą

Przysiągłby, że do jego ottomańskiej luny917

Powinno słońce swoje stosować bieguny918,

Że go tak lato, jako dzień niegdy poczeka