Bogomyślnym kapłanom cicho kładą w uszy,

Którzy tam i sam jeżdżąc, jeśli kogo łudzi,

Od napaści szatańskiej animują ludzi,

Na tym placu, z którego ognistymi koły

Człek może z Eliaszem wniść między anioły.

A już hałła tatarskie, jaki wrzące garce

Bełkot czynią, zagłusza1079; już poczyna harce,

Już się błyśnie po płaskim bystry bułat1080 błoniu.

Kto się czuje na ręku i obrotnym koniu

A co pierwsza w żołnierzu — na odważnym sercu,