Pierwszy impet od janczar strzymają ogniowy;

A skoro się ci zbliżą, wraz miernym przykładem1180

Wszerz i wzdłuż ich osypą ołowianym gradem.

Legło mostem pogaństwo, wziąwszy w gołe bębny1181;

Nigdy większej pasieki w puszczy nieporębnej

Nie urobią wściekłego Eura1182 zawieruchy,

Sośnie ścieląc i ze pnia śniat1183 spychając suchy.

Tamże strzelbę pokiną1184, a jako we sforze

W czerwone się pogańskiej juchy rzucą morze,

Skoczą z wału i jeśli jeszcze tam kto zieje,