Na kozackie tabory szturm prowadzą tęgi.

Tak rozumieli naszy, że po wziętej chłoście

Mieli który dzień siedzieć w pokoju ci goście,

Zrachować się przynamniej albo krótkim mirem1196

Trupy zebrać, nie dać ich psom i krukom żerem.

Ale ci im znaczniejszą w sobie klęskę czują,

Tym bardziej tego tają, tym mniej pokazują;

Męstwo w twarzy, w sercu strach, noga z głową w zmowie;

Niech śmierć kto chce smakuje, im najmilsze zdrowie.

Toż gdy ćmę dział burzących w pole wyprowadzą,