Z niewytrzymanym grzmotem razem ognia dadzą

Do naszych Zaporożców, i tak sobie tuszą,

Jeśli ich nie pobiją, że pewnie pogłuszą

Albo kulmi zasypą; ale ci pod piastą,

Gnojem nafasowaną, tną siem odenastą1197,

Aże skoro się ku nim ta chaja1198 zagości.

Wtenczas do samopałów, pokinąwszy1199 kości,

Każdy swego wymierzy i pewnie nie chybi,

Ale gdzie dusza mieszka, tam mu kulę wścibi:

Więc kiedy ich zmieszają i zmylą im szyki,