Zaraz o nich zawadzą i kopije kruszą

Usarze, którzy na to pragną z dusze drogiej,

I już, już kładą w boki koniom swym ostrogi.

Niewiele trzeba było Kozakom przynuki1205,

Tną janczarów z Araby, Serów z Mamaluki,

Tym serdeczniejsze czynią na Turków impety,

Że im trzyma Chodkiewicz z usaryją grzbiety1206.

Już swe w tyle daleko zostawili szańce,

Już sromotnie w półpola wyparli pohańce,

Którzy kiedy żadnego nie mają posiłku,