Choć im tysiąc chorągwi pilnuje zatyłku,
Cisnąwszy broń od siebie, usławszy plac trupem,
Część armaty Kozakom zostawiwszy łupem,
Dawszy miejsce u siebie staremu przysłowiu,
Uciekli i nogami poradzlii zdrowiu,
Jadą na nich Kozacy i nic nie opożdżą1207,
Skoro im odbieżaną armatę zagwożdżą,
Bo jej unieść nie mogli, ani było czasu
Bawić się i słońce też spadało z kompasu.
A Turcy swój nadołek wziąwszy w zęby długi,