Nie da w pole wychodzić, aż gdy się przesilać

Owa pocznie armata, aż przestanie strzélać,

Aż się da okazyja, przybliżą poganie,

Toż wy z czoła, ja z boku wsiędziem, prawi1293, na nie.

Wtem Osman niecierpliwy każe palić działa;

Zaćmił słońce gęsty dym, ziemia z gruntu grzmiała,

Rozlegają się góry i przyległe lasy

Niewytrzymanym trzaskiem, strasznymi hałasy.

Tak twierdzą, jam tam nie był, że z onego grzmotu

Kilka ptaków na ziemię spadło, zbywszy lotu;