Tak Kozacy swego się trzymając fortelu,

Nie pierwej się objawią, dokąd im na celu

Nie stanie nieprzyjaciel; toż mu ogień w oczy

I z dział, i z ręcznej strzelby sypą, a z uboczy

Zawadzi w nich Chodkiewicz i o gołe brzuchy

Skruszywszy drzewa, sroższej doda zawieruchy,

Gdy dobywszy pałaszów, jako lew z przemoru1302,

Pierwszego bisurmanom przygaszą humoru.

Zapomni się pogaństwo i strasznie się zdziwi,

Ze Kozacy strzelają i że jeszcze żywi,