Potem widząc, że pójdzie na gorętsze pytki1384,

Że mu pewnie popsują na abuchty1385 łydki,

Cisnął złoto i wszytkich towarzyszów wydał,

Których się Osman na to najmować nie wstydał,

Przyznał się do wszytkiego, co im dał we złocie,

Co im więcej po takiej obiecał robocie.

Odtąd pod garłem w obóz zabroniono Rusi,

I siła ich niewinnie ginęło; bo musi

Cokolwiek się przymieszać niesprawiedliwości,

Gdzie, jakom rzekł, o przykład wielkiej idzie złości.