Dodał serca Moskwicin zajątrzony jeszcze,
Ze się w własnej krwi jego monarchia pleszcze209,
Bo podtenczas Polacy nieprzerwanym cugiem210
Krnąbrny naród moskiewski takim myli ługiem.
Leci poseł za posłem, upominków gęstwa,
Chwalebne winszowania z Polaków zwycięstwa,
Prośby i obietnice i wszelkie przynuki211,
Żeby rznęli między się Koronę na sztuki.
I niewielkiej już było potrzeba namowy:
Bo Achmet, tryumfami świeżymi surowy,