Już rzeźwości i zwykłej przygaszał ochoty.

Bo brzuch nie ma rozumu, uszu i niczyjej,

Kiedy próżny, nie słucha cale perswazyjej.

Z Polski głucho, a rokiem wleką się godziny,

Kto czeka, czcze daremnie połykając śliny;

Stary żołnierz truchleje, frycowie1538 bez sromu,

Sprzykrzywszy sobie niewczas, kradną się do domu,

Że kilku wytrzęsionych zacnej szlachty z wozu

Kazał Chodkiewicz środkiem prowadzić obozu

I na wieczną niesławę, na wieczną sromotę,