A ten mdleje i bułat1680 puści z ręku goły.

Toż co żywo jakoby w dym w nieprzyjacioły!

Toż się Wejer ozowie, ani chybi cela,

Gdy każdy Niemiec swemu w piąty guzik strzela.

Kurzy im gęsto w tyle; z przodu ich nagrzewa

Podczaszy, choć ręce krwią, czoło potem zlewa.

Już się nakoło biją; wżdy1681 się jeszcze wstydzą

Uciekać, choć już wodza przed sobą nie widzą;

Czekają, rychło-li ich, co chciał włóczyć trupa,

Husseim posiłkuje. Lecz ten na kształt słupa