Stoi, trzymając wojska pod swymi bonczuki1682,
Gdyż nie dla bitwy wyszedł, ale dla nauki,
Jako cesarz rozkazał; a uchowaj Panie!
Żeby miał kiedy pańskie wzgardzić rozkazanie.
W rzeczy1683 na Chodkiewicza patrzy okiem pilnem,
Żeby ich nie okrążył i polem zatylnem
Nie zawarł, a tymczasem duszę nienawisną
Karmi, że przeciwnicy jego duszą łysną.
Ci też, gdy się pomocy nie mogą doczekać,
Nie chcieliby rozsypką pierzchać i uciekać;