Ale kiedy ich naszy ze wszytkich stron gaszą,

Zapomniawszy odwodu1684, piechotę rozpaszą1685,

Uciekają i prosto biorą się ku lasu,

Gdzie Fekiety, dopadszy kryjomego pasu,

Uprzedził ich do koni; a że dzień był mglisty,

Część zajął, ostatkowi popodcinał łysty1686.

I wtenczas im dał żywot Husseim niechcący

(Bo gdy w on chrust przed naszą szablą uchodzący

Wpadną, i nie zastawszy powiązanych koni,

Niechybnie by musieli gardło dać pogoni),