Wiem1764 drogę i trafiłbym, jako kto, do domu.

Niechaj mnie raczej piorun ciężki bije z gromu,

Jeślibym już stanąwszy w zwycięstwa nadziei,

O wczasie1765 i ojczystej miał pomyślać kniei!

Dom nie zając, nikomu pewnie nie uciecze.

Jeśli też tu dni moich zegarek dociecze,

Nikędybym, jako tu, nie marł tak szczęśliwie,

Bo mnie Pan na zagonie zastanie przy żniwie.

Niech sto wisi chorągwi nad drugim w kościele,

Ze stem szumnych nagrobków, gdzie mi moja ściele