Za co mnie dziś Bóg skarał, i gdyby go wskrzesić,

Kazałbym go i z tymi mataczmi powiesić.

Losy winny niebieskie: bo ja temu wierzę,

Że kogo Bóg chce skarać, wprzód mu rozum bierze.

Lecz gdy tego żałować snadniej1999 niż poprawić,

Życzę pokój z Polaki jak najlepszy sprawić,

Raczej stary odnowić, i jeśli być może,

Wytargować co na nich za moje podróże

I trudy tak dalekie. Na mnież-by sromota

Przyschnąć miała i darmo uczynione wota2000