Mętny Prut, drudzy w dybach; liżą rany trzeci;

Jeśli też który uciekł na domowe śmieci,

Tu tu mu lepiej było trupem upaść bladym,

Niż żyć Bogu obrzydłym i światu szkaradym290.

Na koniec animuje291 swe rycerstwo, żeby

W Bogu, który do takiej przywiódł ich potrzeby,

Doświadczając statku292 ich, ufność swoję kładli:

Bez Jego bowiem woli i biedni nie spadli

Wróblikowie na ziemię, a jeśli ptaszęta,

Cóż was w pieczy nie ma mieć ręka Jego święta?