Jeszcze był Bóg nie zesłał dziś naszym terminu,

Że od niezliczonego w tym odmęcie gminu

Nie zginęli, choć słyszy krzyk, widzi płomienie

Stert odbiegłych pogaństwo, Pańskie zaślepienie.

Cały tydzień w formalnym jakoby przymierzu,

Chociaż się w lepszym czuje Skinderbasza pierzu,

Obie stronie296 siedziały, prócz, że ku wieczoru

Sam Gałga297 podjechawszy, wywołał z taboru

Koreckiego, jako mu przyjaciel traktaty

Radząc; coć potem, z tymi ginąć desperaty?