Pola dać już nie masz z kim dla tych, którzy zbiegli;

Poganie ich dokoła koroną obiegli.

Toż się Bogu oddawszy, acz krokiem niesporém305,

Idą śmiele ku polskiej granicy taborem306.

Tysiąc sześćset dwudziesty zbawiennego dobra

Rok to był, a dzień trzeci miesiąca oktobra,

W siedm przebrane szeregów skartowano wozy,

Z pola spięte łańcuchy, a zewnątrz powrozy,

Ze w jeden raz wszytkie stać, wszytkie iść musiały.

Przód i tył nabitymi opatrzono działy;