Wy nieświadomi rodzicielskich ustaw?

Wy nieletniego jarzma całkownicy13?

Niewolniczego dostawcy towaru?

O najszczytniejszym tytule na ziemi,

Rodzice! serce gdzież macie? gdzie dumę?

Błogosławioną niech będzie godzina,

W której sumienie me buntem zagrzmiało.

Pękła cierpliwość w żelazo kowana14

I dom niewoli za plecyma15 został;

A w sercu straszna nienawiść do rasy