Pijących ogarnia nieznana tęsknota...

W ich głowach piekielnie chichoczą puszczyki,

W ich piersi lodowniach zawyły brytany...

Niech zgłuszą sumienia akordy muzyki!

Buchnęły, na chórze złociste organy...

. . . . . . . . . . . . . .

Zagrały organy jak w ciemnym kościele

Gotyckim, gdzie błyszczą barwione witraże,

Gdzie słodkie profile, aniołów lśnią twarze...

Gdzie błyszczą w półmroku złociste piszczele...