Z Montelupich3, z Pawiaka4 zwiezieni!

— Dość na dzisiaj! Już zbliża się ranek!

Za swą pilność masz — tkaczu — odznaki!

— Cóż mi z tego! Treblinka5, Majdanek6

Wciąż wołają o moje pasiaki7!

— Spocznij chwilę — kotlarzu — przy ścianie,

Jak parują twe kotły na widłach!

— Na jutro mam termin! Sto wanien

Zamówiła fabryka mydła8!

— Stukasz młotkiem — rymarzu — jak dzięcioł!