Zapał w oczach młodzieńczy ci płonie!

— Obejmuję dziś funkcję zaszczytną

W egzekucyjnym plutonie!

— Dokąd śpieszysz, dzielny robotniku?

Dokąd wieziesz tysiące łopat?

— Na przyjęcie grobów masowych

Trzeba całą Polskę przekopać!

— Kim jesteście, chłopcy z pochodniami,

Od żagwi płonących różowi?

— My świat z czterech stron podpalimy,