W Wielkim Tygodniu1

Już się z dachów, tarasów, wnęk

Podrywały w górę gołębie —

Już ziemię w małym ogródku

Przekopywaliśmy głębiej.

Żółtą konewką dziecinną

Ktoś z piętra grządki polewał —

Świeżo uprany trykocik

Zawiesił pomiędzy drzewa.

Z furki znajomy badylarz2