Pierwszy z Greków, w pośrodku kolumny wojsk srogiej.

Za bratnie szyki biorąc nas, nadszedł Androgej

Nieświadom i przyjaznym tak słowem zachęci:

— »Śpieszcie męże! Jakimże jesteście dziś zdjęci

Lenistwem! Inni łupią, roznoszą na grzbiecie

Płonący gród; wy z łodzi dopiero idziecie!« —

Rzekł i w mowie, nie słysząc słów pewnych, się zaciął,

Poznał nagle, że w środek wpadł swych nieprzyjaciół:

Wstecz cofnął krok wraz z głosem, zdumiony niezmiernie.

Jak jeśli niespodzianie kto, wchodząc na ciernie,