Ja, bliska zawsze, ojców cię wrócę krainie!«

Rzekła i gęstym nocy mrokiem się owinie.

Bóstw wielkich, wrogich Troi, twarze dzikie srodze

Ukażą się mym oczom.

Ujrzałem całe Ilium, tonące w pożodze,

Neptuna gród, płomieńmi w przepaści dno niesion:

Tak pośród gór wysokich, kiedy stary jesion,

Podcięty już żelazem siekiery, częstymi

Ciosami walą chłopi — on jeszcze olbrzymi

Sterczy w niebo, drżąc wstrząsa liściami korony,