Wy chrońcie się ucieczką!

Gdyby chcieli niebianie, bym żył, tak doszczętnie

Nie psuliby tych siedzib; aż nadto mi dosyć,

Żem jedną rzeź i grodu szturm musiał przenosić.

Tak, o, tak — pożegnawszy, zostawcie me ciało —

Śmierć znajdę, serce wroga będzie litość miało.

Łup wezmą, brak pogrzebu nie trudno przeboleć

Od dawna, zbrzydzon bogom, przez ziemską gołoledź

Próżno wlokę krok, odkąd król niebian i ziemi

Wichrem zawiał i żary mnie dotknął swojemi221«.